logo
logo
logo
logologologo
System reklamy Test
 

Historia Patryka


Odcinek #1.

W przepięknym i małym cichym domku na ulicy Simowej mieszkał sobie Patryk Miotacz. Patryk ok. godziny 18 pojechał taksówką do klubu, żeby się rozerwać. Zjadł samotnie kolacje, potem poszedł na dwór się przewietrzyć. Po pewnym czasie ktoś od tyłu zaczął go bić i kopać i wołał:
- Ty zdrajco! Nigdy Ci tego nie wybaczę!
Po chwili rzucił go na ulicę, a mężczyzna odszedł. Patryk nie wiedząc co się dzieje nie ruszał się z miejsca, nawet nie miał siły wstać. Omal go auto nie przejechało, ale ktoś mu ocalił życie. Patryk miał złamaną nogę i ktoś go odwiózł do szpitala. Patryk nic nie pamiętał.

Odcinek #2.

Ok. godziny 3. Patryk się obudził po głowie chodziła mu tylko jedna myśl: "Co ja tu robię?". Nic nie mógł powiedzieć. Jakiś kobiecy głos się odezwał:
- Jak się czujesz? Już lepiej?
Patryk nie mógł otworzyć oczu i znowu zasnął. O 8 Patryk dał już radę otworzyć oczy, ale w głowie krążyła mu tylko jedna myśl: "Czy to sen? Czy mi się zdawało". Ktoś zapukał do drzwi:
- Puk, puk, jest tam kto?
- Proszę wejść. - Powiedział Patryk.
To była pielęgniarka.
- Dzień dobry, jak tam zdrowie? Przyniosłam dla Pana śniadanie.
- A dobrze, dziękuję, czuję się już lepiej. Czy tu była jakaś kobieta?
- Tak była, ale o 6 rano poszła, bo musiała się spieszyć do pracy.
- Co ona robiła nad moim łóżkiem?
- Powiedziała mi, że uratowała pana, przed śmiercią. Pan nic chyba nie pamięta?
- Tak nic już nie pamiętam.
- Proszę jeść śniadanie bo ostygnie.

Odcinek #3.

Po 2 tygodniach Patryk szedł do domu w normalnym stanie. Myślał tylko o tej dziewczynie, która go uratowała. Patryk wpadł na jakąś dziewczynę z zakupami, przeprosił ją i pozbierał zakupy do jej siatki.
- To ty! - Powiedziała kobieta.
- Nic nie rozumiem. - Powiedział Patryk.
- Ja uratowałam Ci życie! Już Cię wypuścili ze szpitala?
- Tak. Jak masz na imię?
- Mam na imię Kinga. A Ty?
- Ja jestem Patryk. A może pójdziesz do mnie na kawę.
- Chętnie!
Po 3 miesiącach Patryk i Kinga pobrali się. A po pół roku urodził im się śliczny synek Damian.

Odcinek #4.

Nic nie stało na przeszkodzie, żeby popsuć im życie. Ale pewnego dnia Kinga miała wypadek samochodowy. Patryk nie był zbyt tą wiadomością zachwycony. Minęło 10 lat, a Damian dorastał. Patryk wziął ślub z inną dziewczyną. Zapomniał już o Kindze. Kobieta miała na imię Kamila, lecz Kamila była bogata, ale miała złe zamiary. Patryk nic nie wiedział co się dzieje. Kobieta nie lubiła dzieci aż pewnego razu postanowiła, że kolację będą jeść razem. Nadszedł czas kolacji.
- Chcesz soku? - Powiedziała Kamila do Damiana.
- Nie dziękuję.
- Ale dlaczego nie chcesz, przecież jest pyszny!
- Nie mam ochoty na sok, wolę herbatę.
- W takim razie ja się chętnie napiję soku. - Odparł Patryk
Patryk podniósł szklankę z sokiem, a kobieta popchnęła jego rękę. Sok rozlał się po podłodze, a szklanka rozbiła się na drobne kawałeczki szkła.
- Co ty wyprawiasz! - Krzyknął Patryk.
- Nie pij tego! - Odparła Kamila.
- Dlaczego?!
Nastała cisza. Po chwili Kamila rzekła:
- Jedzcie, bo wystygnie.
Po kolacji wszyscy poszli spać.

Odcinek #5.

Nad ranem Patryk coś podejrzewał. Po południu Patryk pojechał do klubu, w którym wszystko się zdarzyło, przecież nie widział go 11 lat! Kamila w tym czasie postanowiła wykorzystać okazję i kiedy Damian wrócił ze szkoły wsypała do herbaty proszek uśmiercający. Damian nic nie wiedząc wypił herbatę i upadł na ziemię. Kamila schowała go do szafy, żeby Patryk się nie dowiedział. Gdy Patryk wrócił, pobiegł do domu i zapytał się żony:
- Gdzie jest mój syn?
- Je-jeszcze nie wrócił ze-ze szkoły. - Wyjąkała kobieta.
- Dlaczego masz taki dziwny głos?
- To chyba z nerwów.
- Czym się denerwujesz?
- Nie, niczym. - Odpowiedziała zwykłym głosem Kamila. - Na pewno? - Dopytywał się Patryk.
- T-a-a-ak. - znów powiedziała niewyraźnie.
Znów Patryk coś podejrzewał.
Nagle z góry dobiegał jakiś huk. Kamila i Patryk zerwali się natychmiast i pobiegli na górę. Na podłodze leżał nie przytomny Damian. Patryk przerażony spytał się nerwowo:
- Co tutaj się dzieje?!
- On chyba śpi…
- Śpi?! W szafie?!
- No chyba tak…
Patryk przyłożył ucho do jego serca. Niestety nie zabiło mu.
- Ty idiotko! Zabiłaś mi syna! To był mój jedyny syn którego miałem! Świadczyło o jego śmierci to, że pewnie wsypałaś do soku jakiś proszek z wczorajszej kolacji prawda?! I dziś postanowiłaś wykorzystać ten moment kiedy mnie nie było w domu prawda?!
- Ale ja chciałam…
- Co chciałaś?! - Przerwał jej rozmowę Patryk. - Chciałaś tylko pozbyć się mojego syna!
- Chodzi o to, żeby byliśmy szczęśliwi, sami, bez dzieci.
- Zrujnowałaś mi życie!
- Następnego dnia Patryk zastrzelił się z powodu Kamili, że zabiła mu syna.
Kamila żałowała to co zrobiła, do końca życia...

KONIEC
© Copyright 2005 - 2009 www.sims.fan.pl