logo
logo
logo
logologologo
System reklamy Test
 

Kawalerski Żywot


Odcinek #1.

Igor Iksiński wprowadza się do swojego przeogromnego domu. Najpierw poszedł do WC w wiadomych celach. Później zamówił sobie pizze, którą zjadł sam i wtedy zrozumiał, że jest w tym domu sam jak mały palec u nogi. Postanowił więc wyruszyć na poszukiwanie partnerki, ale najpierw poszedł po gazetę i zaczął szukać pracy, po przejrzeniu wszystkich ofert - nie było ich tam zbyt wiele, prawdę mówiąc w ogóle nie miał wyboru, zdecydował, że spróbuj się jako chemik.

Odcinek #2.

Kolejny dzień Igor rozpoczął bardzo wcześnie, bo już o piątej poszedł do WC, załatwił potrzeby, wziął prysznic i poszedł do kuchni zrobić sobie kawę i pożywne śniadanie. Samochód do pracy miał przyjechać dopiero za godzinę, więc Igor zamówił sprzątaczkę i ogrodnika ponieważ nie miał czasu na podlewanie kwiatków i sprzątanie po sobie. W końcu - ósma samochód przyjechał i zabrał Igora do pracy.

Odcinek #3.

Igora nie było bardzo długo. Późno wrócił do domu i od razu poszedł do łazienki, a potem do kuchni. Okazało się że lodówka jest pusta i inteligentny Igor zamówił pizze. Po jej zjedzeniu nabrał ochoty na głupie żarty i zadzwonił na straż pożarną niestety musiał zapłacić karę, to go trochę uspokoiło i wziął się za czytanie książek. Po przeczytaniu jednej książki poszedł spać i tak miną jego pierwszy dzień pracy.

Odcinek #4.

Igorowi wiele dni mijało tak samo: szedł do pracy, wracał i jadł, czytał i szedł spać, aż pewnego dnia coś się zmieniło. Igor postanowił nie iść do pracy był bardzo przygnębiony. Niestety popełnił błąd nie idąc do pracy gdyż ją stracił i zaczął zasilać szare szeregi bezrobotnych. Niestety utrata pracy jeszcze bardziej go pogrążyła, miał ogromnego doła poczuł się bardzo samotny i zagubiony. Na domiar złego nie wiedział: dlaczego?

Odcinek #5.

Pierwszy dzień bezrobotnego upłynął mu bardzo smutno. Wstał późno. Zjadł śniadanie, obejrzał TV i znów poszedł spać. Przespał tylko godzinę, wstał znowu i poszedł do WC. Ciągle był bardzo przygnębiany i nie wiedział dlaczego chciał żeby to wszystko się wyjaśniło był tak przygnębiony, że nawet nie chciał szukać nowej pracy, cały dzień włóczył się po mieszkaniu, tam i z powrotem nie miał nikogo do towarzystwa, więc postanowił sobie poszukać nowych przyjaciół. Zadzwonił po autobus i pojechał na poszukiwanie przyjaźni.

Odcinek #6.

Igor czekał na autobus a gdy przyjechał to wsiadł do niego bez wachania i pojechał szukać przyjaźni niewiedział gdzie ma jej szukac więc pojechał do sklepu zoologicznego. Po długim namyśle zdecydował, że jego nowym przyjacielem będzie kot. Miał do wyboru wiele różnych ras i dachowców wybrał kotka syjamskiego i zabrał go do domu. W domu wypuścił go z kosza żeby pobiegał bo mieszkaniu, a w tym czasie Igor kupił wszystko czego jego zwierzak będze potrzebował.

Odcinek #7.

Pierwszy dzień Igora i Wazila (tak zwie się kotek) mijał szybko i wesoło. Igor cały dzień bawił się ze swoim nowym towarzyszem, a także go umył i się z nim przeszedł po ogrodzie, gdzie Wazil upolował mysz i spotkał innego kota z którym się zaprzyjaźnił, a dlatego że Igor ma wielkie serce i widział że koty się doskonale razem bawił postanowił przygarnąć tego bezdomnego kotka, którego nazwał Wiola dlatego że był samiczką. Od teraz Igor miał dwóch podopiecznych, którzy się bardzo polubili.

Odcinek #8.

Igor był bardzo szczęśliwy, że ma nowych przyjaciół, postanowił wyjść z nimi na spacer po mieście i znalazł ogłoszenie o pracy w schronisku. Dlatego, że nie ma już "doła", od razu, bez chwili wahania zainteresował się nim. Igor po powrocie do domu od razu zadzwonił się zapytać czy ta oferta jest dalej aktualna okazało się, że dalej jest poszukiwany ktoś do opiekowania się zwierzętami, więc pan Iksiński od razu przyjął tą ofertę pracy. Niestety musiał zostawiać zwierzęta same więc zatrudnił dla nich opiekuna.

Odcinek #9.

Pierwszy dzień pana Iksińskiego w nowej pracy. Postanowił przyjść nieco wcześniej do pracy, żeby zrobić dobre wrażenie o sobie (że jest punktualny i takie tam). W schronisku poznał wielu miłych ludzi (sprzątaczki, inni opiekunowie, lekarze itd.). Zaprzyjaźnił się też z kilkoma zwierzaczkami, ale przyszła ta godzina kiedy już musiał zacząć sprzątać klatki, myć zwierzęta i je karmić. Ciągle myślami był przy swoich pupilach które zostały w domu. Igor pierwszy dzień uznał za udany, ale był bardzo zmęczony, więc od razu po powrocie do domu poszedł spać.

Odcinek #10.

Igor chodził do pracy systematycznie, codziennie poznawał nowych ludzi i zwierzęta. Szef widząc ten zapał Igora, postanowił dać mu urlop żeby odpoczął. Ucieszony Igor zaraz po powrocie do domu spakował swoje rzeczy, zabrał zwierzęta. Zadzwonił po autobus, ten przyjechał nadzwyczaj szybko więc Igor wkręcił się do środka i pojechał na lotnisko. Na lotnisku czekał, aż będzie mógł wsiąść do samolotu i polecieć na wymarzone wakacje. W końcu nadeszła ta chwila Igor wraz ze swoimi kotami wsiadł do samolotu i ruszył na podbój Afryki. Tam postanowił wyjechać na swój odpoczynek. Ciekawe co go spotka na miejscu.

Odcinek #11.

Był zachwycony urokiem tego kontynentu. Jego zwierzęta też. Od razu, wynajął pokój w hotelu i zadzwonił do ludzi którzy podobno organizują safari, okazało się że akurat jest wolne miejsce więc Igor zarezerwował je. Następnego dnia poszedł w umówione miejsce gdzie czekało wielu turystów z różnych części świata. Igor bardzo się cieszył z tego safari na którym poznał bardzo ładną panią z jego kraju. Wymienili się numerami telefonów i powędrowali do swoich autokarów. Autokary zawiozły ich na miejsce gdzie podziwiali dzikie zwierzęta takie jak słonie, lwy, antylopy itd. cały dzień spędził w autokarze pod wieczór zostali zawiezieni na ognisko. Piekli kiełbaski i oglądali zachód słońca wtedy mógł też porozmawiać ze swoją nowopoznaną przyjaciółką, dowiedział się że ma na imię Ania i mieszka w pobliskim mieście. Spędzili długi wieczór patrząc na księżyc później poszli... I tak minął pierwszy dzień Igora na Czarnym Kontynencie.

Odcinek #12.

Igor prawie codziennie spędzał swój czas poza hotelem, przeważnie jeździł na safari na których poznawał wielu nowych ludzi. Widział wiele dzikich zwierząt, które niezwykle mu się podobały - niestety co dobre szybko się kończy. Igor wrócił do domu. Okazało się, że sprzątaczka za bardzo się nie przyłożyła do pracy. Tak więc Igor dużo sprzątał po powrocie. Drugiego dnia od powrotu poszedł opalony do pracy, wszyscy go wypytywali o to jak było na wakacjach. Igor wszystko opowiadał ze szczegółami. Opowiedział również o tym, że poznał całkiem ładną panią i nawiązał z nią przyjaźń.

Odcinek #13.

Na Igora czekała niespodzianka od całej załogi schroniska. Wszyscy zorganizowali mu niezwykłe przyjęcie urodzinowe (a tak właściwie prezent). Wszystko zaczęło się od tego że Igor dowiedział się, że musi zostać w pracy nieco dłużej niż zazwyczaj bo nagromadziło się mu dużo papierkowej roboty. Został, myślał że wszyscy zapomnieli o jego urodzinach (21). Ale po tym jak wszedł do pokoju szefa gdzie miał zostawić papiery wszyscy wyskoczyli zza biurka, z szaf itd. krzyczeli mu życzenia, śpiewali sto lat i dawali my prezenty, ale najlepszym prezentem był prezent od szefa. była to mała paczuszka zawinięta starannie w niebieski papier i zawiązana czerwoną wstążką. Igor świetnie się bawił cały wieczór i w końcu przyszedł czas otwierania prezentów. Przeważnie były to perfumy i krawaty ale w prezencie od szefa znajdowała się tylko koperta. Igor otworzył ją i przeczytał na głos. Iksiński mamy Cię, otrzymujesz awans. Wybuchł śmiechem był bardzo podekscytowany tym co się stało, a później zapytał czy to na poważnie i okazało się, że tak. Od tej pory Igor jest pomocnikiem weterynarza.

Odcinek #14.

Igor jeszcze przez kilka dni nie mógł uwierzyć że awansował. Chodził do pracy, tyle tylko że szedł piętro wyżej niż dotychczas. Ciągle widywał swoich starych przyjaciół, ale poznał też nowych (lekarzy, pielęgniarki, i cały personel medyczny schroniska). Tam pewnego razu kiedy trafił na operacje kot w cętki przypomniała się mu Afryka i wszystko co się w tedy działo nawet ta jedna niezręczna, lecz przyjemna chwila. Po powrocie do domu od razu wziął się za szukanie numeru swojej przyjaciółki. Znalazł, od razu zadzwonił. Rozmawiał z nią dobrą godzinę, aż w końcu umówił się z nią na sobotę - że do niej przyjedzie. Dowiedział się, że czeka na niego niekoniecznie miła niespodzianka. Po tej rozmowie Igor nakarmił koty i poszedł spać.

Odcinek #15.

Igor chodził sumiennie do pracy i często myślał o tym co miała na myśli Ania kiedy z nim rozmawiała. Igor wytrzymał do soboty - oczywiście nie opuszczał chodzenia do pracy. Kiedy przyszła sobota Igor z samego rana zadzwonił do Ani zapytać się na jakiej ulicy mieszka. Po krótkiej rozmowie wsiadł do swojego samochodu i pojechał odwiedzić swoją przyjaciółkę, całą drogę myślał co Ania mogła mieć na myśli mówiąc: że czeka na niego niespodzianka. W końcu dotarł do niezbyt odległego miasta w którym mieszkała Ania. Przez krótki czas błądził po mieście, aż w końcu trafił pod właściwy adres, stał tam mały drewniany domek w którym mieszkała Ania. Ale pomyślał, że przydadzą się kwiaty - więc pojechał je kupić. I teraz już z kwiatami podszedł pod dom Ani i zapukał. Otworzyła mu sama Ania i zaprosiła go do środka tam poznał jej psa imieniem Rufus, który go od razu polubił. Ania zaprosiła go do salonu gdzie poczęstowała go ciastkami i kawą. Igor cały czas chciał powiedzieć o co chodziło z tą niespodzianką. W końcu się zapytał. Później po tych słowach Ania spuściła głowę i powiedziała, że będą mieć dziecko.

Odcinek #16.

Igor nie wiedział co powiedzieć, ale pytał Ani skąd wie, że on jest ojcem. Ania odpowiedziała, że ze swoim ostatnim chłopakiem rozeszła się 2 lata temu bo znalazł sobie inną. Wszystko wskazywało na to że to Igor jest ojcem. Iksiński chciał wyjść z twarzą z tej sytuacji więc powiedział, że uzna to dziecko. Później zaczęli omawiać swoje przyszłe życie czy będą mieszkać osobno czy razem. Zdecydowali, że zamieszkają razem w domu Igora ponieważ jest on bardzo duży i pomieści wszystkich, a dom Ani sprzedadzą. Więc postanowili, że Ania się przeprowadzi jak tylko zamienią wystrój wnętrza mieszkania Igora. Najpierw urządzą pokoje na drugim piętrze, które do tej pory były nieużywane i tam też przeniosą pokój swoich zwierząt psa Rufusa kotów Wioli i Wazila.

Odcinek #17.

Igor wprowadził się do Ani na czas remontu. Dom musiał odwiedzać codziennie żeby sprawdzić kiedy prace się skończą i będzie mógł się wprowadzić do nowo użądzonego domku już razem z Anią i resztą ekipy. Bardzo mu zależało na jak najszybszym wprowadzeniu się do domu ponieważ dom Ani nie był zbyt wielki. W końcu ekipa remontowa wyprowadziła się i Igor mógł swobodnie wrócić do domu już razem z Anią. Pokój Ani i Igora znajdował się tuż obok małego pokoiku dla ich dziecka. Na piętrze urządzili pokój rozrywek. Niestety kończył się też czas urlopu Igora. Musiał wrócić do pracy gdzie wszystko opowiedział. Wszyscy byli bardzo zaskoczeni tym co powiedział Igor, ale czekało też na Igora ciężkie zadanie.

Odcinek #18.

Tym ciężkim zadaniem miało być asystowanie przy operacji psa, który połknął piłeczkę golfową. Igor troszeczkę się bał widoku krwi, ale musiał to znieść - całe szczęście operacja nie trwała długo, ale Igor i tak miał dość wrażeń i wrócił do domu, gdzie czekała cała jego mała armia. Igor z dnia na dzień był coraz bardziej zestresowany, ponieważ już za tydzień na świat przyjdzie jego synek, więc musi mu razem z Anią wymyślić imię jakie będzie miał. Wymyślili jego imię - ich syn będzie się nazywał Grześ.

Odcinek #19.

I oto: przed Igorem dzień wielki. a tak konkretnie to wielki dla jago ukochanej. Dziś rano Ania obudziła Igora zaczynająca rodzić, więc on bez wahania zadzwonił po karetkę. Po dotarciu na miejsce Ania od razu została przewieźona na porodówkę, Igor patrzył przez szybę i zobaczył swoje dziecka - Grzesia. Ale okazało się, że to nie koniec wrażeń jak na ten dzień, ponieważ Ania dalej rodziła, więc Igor był troszkę przerażony, ale jednocześnie dumny. I oto na świecie pojawiło się drugie ich dziecko tym razem dziewczynka (bliźniaki dwujajowe) po porodzie Igor poszedł do Ani, porozmawiał i wrócił do domu po chwili jednak zorientował się, że mają tylko jedno łóżko i pojechał do sklepu po drugie. Później pojechał do pracy - tak jakby się nic nie stało.

Odcinek #20.

Igor wraz z Anią postanowili ochrzcić swoje dzieci. Po drodze do kościoła przyszedł im pomysł żeby tego samego dnia w którym odbędzie się chrzest wziąć ślub i tak też zrobili. Termin ich ślubu i chrzcin ich synów to 23 kwiecień. Po powrocie do domu Ania powiedziała Igorowi, że jedzie do swoich rodziców na wieś i wróci z dziećmi dopiero na chrzest. Igor został sam ze zwierzętami. Czas do ślubu dłużył się Igorowi, ale chodził do pracy w której przyzwyczajał się do widoku krwi. Oto wielki dzień! Igor wstał już o czwartej rano... Zjadł śniadanie, ubrał garnitur i czekał, aż wybije odpowiednia godzina. Gdy wybiła wsiadł w samochód i pojechał pod kościół, w tym samym czasie Ania wraz z rodzicami pakowali wszystkie rzeczy. Gdy spojrzeli na zegarek okazało się, że są spóźnieni, więc wsiedli w samochód i ruszyli czym prędzej do kościoła!

Odcinek #21.

Ojciec Ani jechał bardzo szybko, aż nagle zza zakrętu wyjechał kombajn, samochód nie zdążył się zatrzymać i uderzył w kombajn. Po chwili przybyło pogotowie i policja. Igor otrzymał telefon, że Ania i jeden z jego synów nie żyją - tak samo jak jego teściowie. Igor był załamany. Został pod kościołem i powiedział, że ślub jest odwołany i pojechał do domu. Tam zdjął z siebie garnitur, położył się na kanapie i zaczął płakać. Po kilku godzinach przestał i pojechał do szpitala, aby zabrać jego żyjącego syna do domu. W domu położyli się spać.

Odcinek #22.

Na drugi dzień Igor poszedł do szefa, aby się zwolnić. Postanowił, że otworzy własny zakład weterynaryjny. I tak też zrobił - zabrał się za przeróbkę dziecięcego pokoju na gabinet, a Grzesia przeprowadził do swojego pokoju. Igor przemalował ten pokój na biało, wstawił stół do operacji i całą potrzebną aparaturę. Cały remont trwał tydzień i w końcu nadszedł dzień otwarcia gabinetu. Pierwszym pacjentem był mały jamnik z rozcięta łapką. Teraz Igor dalej wiedzie swoje kawalerskie życie, ale od teraz zarabia na swoje utrzymanie pracując u Siebie i dalej liczy na spotkanie prawdziwej miłości.

Odcinek #23.

Codziennie przychodzili do niego pacjenci: a to kotek albo piesek, często też przychodziły do niego małe dzieci które znalazły chorego kotka lub pieska i po jednym takim wejściu dzieci Igor postanowił, że zbuduje obok domu małe schronisk dla zwierząt. Tak też zrobił już drugiego dnia wygrodził kilka kojców dla psów i kotów. I powiedział dzieciom, że jak znajdą jakiegoś zwierzaka to niech do niego przyniosą, a on znajdzie mu nowy dom. W ten sposób Igor stał się wybawieniem dla wielu zwierząt.


© Copyright 2005 - 2009 www.sims.fan.pl