logo
logo
logo
logologologo
System reklamy Test
 

Nadzieja w przyszłość


Opowieść o Simowym społeczeństwie bardzo różniącym się od innych.

Odcinek #1.

Chłopak obudził się. Otworzył po chwili zaspane oczy i usiadł na łóżku. Nie pamiętał co się działo, i czemu tak bolała go głowa. Z dołu dało się słyszeć krzyk małego dziecka i pijane bełkotanie mężczyzny. Krótki, ostrzegawczy okrzyk wydało jakieś małe dziecko z dołu. Przez szparę w drzwiach Kuba wyczuł narkotyk. Popchnął drzwi, i wyszedł na korytarz. Kierował się zapachem, który zaprowadził go prosto pod drzwi jego starszej siostry Agaty. Wszedł do siostry. Zobaczył jakiś ludzi kokoszących się na łóżku. Bez słowa wyszedł z pokoju. Ubrał się i popatrzył w lustro. - No tak... melanż był niezły wczoraj. - Pomyślał. Gdy brał prysznic usłyszał:
- Ty mała dziwko! Dorosłości Ci się zachciało? Wypierd*** z tego domu jak chcesz się puszczać, ja Twoich bachorów niańczyć nie będę! Kuba, kur*** wyłaź z tego kibla, szczać mi się chce!!!
Kuba wyszedł i popatrzył na matkę. Za jej plecami Agata ubierała się z zapuchniętymi od narkotyków i płaczu oczami. Zszedł na dół. Ojciec spał na kanapie. Ola bawiła się w jakiejś brudnej kałuży, a Patryk siedział dziwnie cicho na krześle i robił zadanie. Za chwile miął być nastolatkiem, nic dziwnego on zawsze był najnormalniejszy z tego domu. Kobieta, która przed chwila zeszła z góry zaczęła robić grzanki. Ledwo się rusza, ciężar jej brzucha spowalniał jej ruchy. Gdyby tylko chciała, byłaby piękną kobieta.
- Idziesz dzisiaj gdzieś? - Spytała ostro.
- Nie twoja sprawa... - Burknął Kuba. Nastawił magnetofon. Włożył jego ulubiona, jedyną (ukradzioną) płytę. Z radia popłynęła melodia.
- Mada fucke, fuck you baby, I like you body, I like sex, fuck you. - Kuba śpiewał po cichu siedząc na krześle.
- Wyłącz to kur*** szczeniaku, tu są dzieci. - Powiedziała.
- Co Cię to, sama się wyłącz. - Kuba wziął kurtkę i pojechał do centrum.

Odcinek #2.

- No hej, co tak długo dzisiaj? - Powiedział Tobiasz.
- Problemy... - Jęknął.
- Jak my wszyscy. - Powiedziała dziewczyna.
- To co robimy dzisiaj? Pijemy czy idziemy się do kogoś wpieprzyć? - Spytał jeszcze inny chłopak.
Właśnie oni. - Tobiasz, Czarek i Paulina i on - Kuba, stanowili zgrana paczkę od jakiś 7 lat, poznali się gdy byli jeszcze dziećmi. Razem dorastali, razem przeżywali problemy, razem zaczęli pić, palić, staczać się na dno. Siedzieli na podwórku, ale po chwili poszli do sklepu. Ukradli słodycze i piwa, i znowu zalali się w trupa przed wieczorem. Tobiasz i Paulina zostali w jakiś krzakach. Czarek i Kuba poszli dalej.
- Im to dobrze, maja siebie. - Westchnął Kuba.
- Stary, a kto by chciał takich meneli jak my? - Czknął Czarek i krzyknął:
- O KUR*** PALY!!! JA SPIERD****. i uciekł. Niestety Kuba był tak zalany, że nie uciekła daleko. Policjanci odstawili go do domu. Jednak tam nikt się tym nie przejął. Agata siedziała i czytała. Niby się uczyła, bo miała zdawać do pracy, ale pod książka miała pisemko pornograficzne. Matka Kuby, Ada kokosiła się w łóżku z Bogdanem, mimo ze była w zaawansowanej ciąży. Jednak tym nikt się nie przejął. W tym domu było tyle dzieci, że jedno więcej czy mniej nikomu nie zrobiłaby różnicy. Ola ssała brudna, pusta butelkę, a Patryk uczył się. Kuba nigdy go nie lubił. Miął coś w sobie, co sprawiło, że mimo bycia rodzeństwem nigdy się do siebie nie odzywali z własnej chęci, oprócz wyzwisk. Była ich czwórka, piąte w drodze. Kuba poszedł do siebie. Wszedł na czata, oczywiście na seks. Zabawiał się z laseczkami, ale w końcu alkohol przestał działać i poszedł spać.


© Copyright 2005 - 2009 www.sims.fan.pl