logo
logo
logo
logologologo
System reklamy Test
 

Simowe brzydkie kaczątko


Odcinek #1.

Dziś wielki dzień w rodzinie Kiruńskich! Mama Kamila narodziła dzisiaj dziewczynkę! Niestety... jest bardzo, bardzo brzydka. Gdy Kamila z Arkiem (swoim mężem) wyszła pierwszy raz z małą na spacer słyszała szepty "Jaka ona brzydka!".
- Arek, jak sądzisz dlaczego tak jest? - Zapytała Kamila.
- Kochanie, nie wiem, tacy są ludzie.
- Ech... - Westchnęła.
- A co z imieniem?
- Nie wiem...
Myśleli nad imieniem. W końcu wypadło na... Sabinkę!

Odcinek #2.

- Aaaa... aaa... - Śpiewała Kamila Sabince.
Arek poszedł do pracy. Kamila gdy go nie było uczyła się techniki, gotowania. Gdy przyszedł wykazała się swoją umiejętnością gotowania.
- No, no, no kochanie! Napracowałaś się! - Pocałował ją Arek.
Przerwała im Sabinka. Teraz Arek poszedł ją nakarmić. Kamila w tym czasie dokończyła obiad. Potem zasiedli przed telewizorem.
- Przełącz na komedie. - Powiedział Arek.
Kamila była zawsze za kryminałem, no ale...
- Hahaha. - Śmiali się z filmu.
Nadszedł wieczór, zjedli kolację, a potem Arek z Kamilą poszli na małe bara-bara!

Odcinek #3.

Rano Kamila zrobiła śniadanie.
- Dziękuję. - Powiedział Arek i ją pocałował.
Sabinka obudziła się. Kamila wzięła butelkę i nakarmiła ją. Postanowiła, że pójdzie z nią na mały spacerek.
Arek z nimi nie szedł. W Parku Leśnym spotkała swoją koleżankę Olę.
- Wiesz, nie chce być nie miła, ale... po kim ona ma urodę? - Zapytała.
- Jesteś taka sama jak inni! Dziecko nie zawsze jest śliczne, ale ona jest! Wszyscy gadają, że jest brzydka, a nie prawda! - Wkurzona odjechała do domu.
Arka gdy wróciła już nie było. Zadzwoniła do swojej przyjaciółki Marleny.
- Już urodziłam! - Wykrzyknęła. - Wpadnij do mnie!
- Tak?! Już będę.

Odcinek #4.

Marlena była za 20 minut.
- No, pokaż mi tą ślicznotkę.
Poszły na górę. Gdy Marlena ją zobaczyła mina, zrobiła jej się taka...
- Yyy... słodka. Dobra chodźmy na dół.
Zeszły na dół. Kamila wiedziała, że Marlena pewnie sądzi tak samo jak inni.
- Wiesz? Ty też tak sądzisz, że jest brzydka? - Zapytała.
- Wiesz... nie jest taka brz...brzydka. - Wykręcała się.
Kamila była na nią wkurzona na maxa! Choć jeszcze chwilę Marlena.
została...

Odcinek #5.

Na następny dzień Sabinka z noworodka stała się małym dzieckiem. Oczywiście była Marleną i Mirek (przyjaciele Kamili i Arka) oraz rodzice obojga.
- Śliczniutka... - Mówiła Pani Elżbieta. - Mama Arka.
- Mamo... naprawdę tak sądzisz? - Zapytała Kamila.
- Oczywiście.
- Bo wszyscy mówią, że jest brzydka... I ja też to widzę, teraz jak stała się małym dzieckiem.
Kamila teraz wiedziała, że wszyscy mówili prawdę, że Sabinka jest brzydka. Ale kochała ją. Oszukiwała się w myślach i mówiła, że będzie śliczna, choć naprawdę myślała zupełnie inaczej!

Odcinek #6.

Kilka dni później do Kamili przyszła koleżanka która też ma dziecko w wieku Sabinki. Dzieci gaworzyły sobie. A one rozmawiały. I był wypadek!
Sabinka uderzyła się w głowę o róg jakiejś szafy. Kamila pojechała z nią do szpitala.
- Wszystko dobrze, Panie doktorze? - Zapytał Arek lekarza.
- Tak... Oczywiście. Zeszyliśmy jej ranę i mogą państwo ją odebrać.
- Dziękujemy.
Pojechali do domu. Kamila opowiedziała Arkowi o wczorajszej rozmowie z Elą, jego mamą.

Odcinek #7.

- Wiesz... ja też tak sądzę. A teraz gdy ma tą ranę... Jest okropna!
Westchnęli. Nigdy nie myśleli, że będą tak myśleć o swoim dziecku.
- Nie chcę się za nią wstydzić... Oddajemy ją do domu dziecka. - Postanowiła Kamila.
Arek zastanawiał się chwilę...
- Nie wiem... Dobra... - Powiedział z lekkim trudem.
Spakowali Sabinę i oddali ją do Domu Dziecka. Było im wstyd za nią... Więc to chyba nie była miłość do niej?

Odcinek #8.

Sabinka rosła z dnia na dzień. W końcu stała się dzieckiem. Była źle odbierana w szkole i w Domu Dziecka. Ruda, piegowata, gruba... w ogóle okropna! Nie miała nikogo... Dobrze się uczyła - świetnie radziła sobie ze wszystkimi lekcjami, ale to jeszcze pogarszało sytuację. "Kujon, kujon!" - To słyszała. A nawet jeszcze gorsze... Jaka to ona nie brzydka!

Odcinek #9.

- Cześć Sabina! - Przywitała ją kiedyś jakaś dziewczynka.
Sabina zdziwiła się. Nikt jej nigdy cześć nie powiedział. - Cześć Karolina. - Odpowiedziała.
Karolina też jest z domu dziecka. Dziewczyny potem chwilę rozmawiały.
- Wszyscy Cię obrażają. A to nie prawda. I wcale nie jesteś kujonem.
Dzięki.

Odcinek #10.

Sabinka nareszcie miała przyjaciółkę. Bardzo polubiła Karolinę, ale dalej ją wyzywali.
- Karolina... Ja stąd uciekam... - Postanowiła Sabina.
- Ale...
- Muszę! Nie zniosę tego jak na mnie mówią!
- To... Może ja z Tobą?!
- A chcesz?!
- No jasne! - Odpowiedziała uśmiechnięta Kara.
- To się pakuj!

Odcinek #11.

Dziewczyny uciekły wieczorem. Szły długo. Spotkały wielu ludzi.
- Boję się... - Powiedziała Kara.
- To wracaj jak chcesz! Ja idę!
- No, ja też!
Sabina też się bała. Zatrzymały się na noc w jakiejś starej szopie...


© Copyright 2005 - 2009 www.sims.fan.pl