logo
logo
logo
logologologo
System reklamy Test
 

Święty


Odcinek #1.

Jan Kowalski zginął w wypadku samochodowym. Na świecie zostawił swoją żonę Marię i trójkę dzieci… The End, zaraz, zaraz - żadne The End, bo przygoda Jana dopiero się zaczyna. Jan Nowak zginął, a teraz stoi przed bramą do Królestwa Niebieskiego. Jednak anioł, który broni bramy nie wpuścił go do środka:
- No nie możesz wejść!
- Czemu?
- Czekaj powiem Ci, tylko gumę wypluje. Ok., a więc jak tu napisali nie zginąłeś do końca.
- Jak to nie zginałem do końca przecież nie żyję!
- Tak, ale przy twoja śmierć nie jest kompletna. Zawsze możesz wrócić na ziemie chyba, że Cię zakopią. A teraz jesteś duchem!
- Duchem?
- No takie coś co się szwenda po całym świecie, nikomu jest nie potrzebny!
- Wiem co to jest duch, ale...

Jan nic nie powiedział tylko poleciał. Postanowił troszkę się zabawić.
- Od czego by tu zacząć? O - polecę do tego domu co go się tak bałem może kogoś wystraszę? Albo to mnie wystraszą. Zaraz, jestem duchem, jestem duchem więc będę zachowywał się jak na ducha przystało. Przestraszę kogoś!
I poleciał do starego, opuszczonego domu. Jest on gdzieś na ulicy Czerwonej.

Koniec odcinka 1.
Czy Jan kogoś przestraszy czy to jego przestraszą?
Czy spotka kogoś do towarzystwa?
To wszystko w odcinku 2.

Odcinek #2.

A więc Jan Nowak poleciał do strasznego, opuszczonego domu. Może dla towarzystwo, albo może chciał kogoś przestraszyć. Jedno jest pewne zanim kogokolwiek przestraszy musi zaczerpnąć rad zaświatów. Wleciał do środka i zobaczył na starym, drewnianym stoliku książkę Pt. "Mały podręcznik dużego straszenia". I zaczął czytać. Żeby kogoś przestraszyć trzeba być strasznym i niewidoczny... Nagle ktoś, lub coś go dotknęło:
- Łaaa!!! Coś ty?
- Coś? A zasadził Ci ktoś kiedyś kopa?! Jestem małą, śliczną zmorką!
- No że zmorą to się zgodzę, ale czy śliczna to nie powiem!
- No co? Nie moja wina, że ludzie mylą mnie z kłębem dymy i używają na mnie różne odświeżacze przez to tak wyglądam. Kwik, kwik!!!
- Oj nie przejmuj się!
- A zaraz Ty mnie widzisz i słyszysz?
- No tak bo ja też jestem duchem!
- Aha... Naprawdę? To fajnie! Czekaj co ja miałam powie... A już pamiętam, ja też jestem duchem.
- Wow. Co ty nie powiesz?!
- A nie powiem Ci, że mam na imię Kunegunda i, że zmarłam bo jakiś pajac nie zauważył, że leżałam na trawie i przejechał po mnie kosiarką! Ups. Ja mam za długi jęzor!
- U to straszne! (Tak naprawdę to dobrze jej tak!)
- Matko zapomniałem miałem zdążyć na swój pogrzeb. Może mnie nie zakopią i będę znów człowiekiem!
- Może polecę z tobą?
- Ok. To szybko bo może już na zawsze będę duchem!
I polecieli.

Koniec odcinka 2.
Czy Jan zdąży na swój pogrzeb?
Czy zaprzyjaźni się z Kunegundą?
To wszystko w odcinku 3.

Odcinek #3.

Jan leciał z Kunegundą niczym wiatr. W końcu dolecieli na cmentarz, ale niestety Jan się spóźnił. Widział tylko jak go zakopywali i swoją płaczącą żonę i dzieci. Nie mógł zmieść tego widoku.
- Nie płacz, wszystko będzie Ok! – Pocieszała go Kunegunda.
W tym czasie Jan wstał jakby coś go natchnęło.
- Skoro mam być duchem cały czas to nim będę. Czas postraszyć.
- A umiesz? Bo to sztuka straszyć z klasą.
- Yyy nie za bardzo umiem.
- No to chodź polecimy do knajpy „Pod upadłym bawołem”. Wszyscy tam wieżą w duchy, a ponad to jest tam stowarzyszenie duchów. Oni cię wszystkiego nauczą.
- Ok. to chodźmy.
I poszli do knajpy "Pod upadłym bawołem". W środku panował wielki gwar. Kunegunda zaprowadziła Jana do pokoju tajnego stowarzyszenia duchów.
- Dobrze to tu. Ja na razie muszę lecieć.
Jan podszedł do drzwi z napisem "Wchodzisz na własną odpowiedzialność, jeśli nie jesteś duchem to zaraz będziesz" Jan wszedł do środka. Wewnątrz latało trzech wielkich duchów.
- Ooo!!! Kolejny duch nie umiejący straszyć? – Powiedział jeden z nich.
- To jakaś kompletna propaganda tych duchów. – Następny! - Stulcie pyski. Chcesz nauczyć się straszyć?
- Tak.
- A więc za przestraszenie każdego człowieka dostajesz niebieską ektoplazmę. Za nauki straszenia musisz nam co tydzień przynosić taką flakon ektoplazmy. Zgadzasz się?
- Tak!
- A więc. Podstawową umiejętnością duchów są jęki. Żeby wydać z siebie jęk musisz cały czas myśleć o tym, że ci się uda, bo jak pewnie wiesz ludzie nie widzą nas i nie słyszą. Zamron Ci to zademonstruje.
- UUUUUUUoooooooooooooooooo!!!
- Więc widzisz. Teraz ty spróbuj. Jan staną na środku ciasnego pokoju. Nabrał powietrza i jękną.
- UUUUUUUUUUUUUUUooooooooooooooooooooooo !!! !!! !!! Zamronowi, aż oczy wypadły.
- Świetnie! – Powiedział Elmon.
C.D.N.
Czego nauczy się jeszcze Jan?
O tym w kolejnym odcinku.


© Copyright 2005 - 2009 www.sims.fan.pl