logo
logo
logo
logologologo
System reklamy Test
 

W świetle reflektorów...


Odcinek 1

...a raczej garażowej żarówki

Dawno, dawno... a nie, nie, to było wczoraj. Czterech mężnych rycerzy... przepraszam chciałam powiedzieć luzackich kolesiów chcących założyć własną kapelę. A na imię im było ("ich godność to..." jeśli mamy mówić jak za starego dobrego średniowiecza) Tom, John, Gerwazy i Adam.

Tom był (jest) studentem wyższej szkoły muzycznej (dokładniej nie wiadomo) i ma 19 lat. Urodził się w Szkocji jednak wraz z rodzicami i braćmi (czterema) przeprowadził się do Anglii. Miał wtedy 17 lat. Jego hobby to zbieranie otwieraczy do butelek.

John poznał Toma na wakacjach w Szkocji osiem lat temu, więc gdy miał 10 lat (z tego wynika, że ma on teraz 18 lat). Jego największą pasją jest muzyka. Gra na czterech instrumentach aczkolwiek ma dziwny gust. Zawsze nosi dzwony albo szwedy i wełniane sweterki w pastelowych kolorach. Jego hobby jest również wędkarstwo. Mieszkał w Hiszpanii, obecnie w Anglii.

Gerwazy poznał Johna i Toma na zjeździe fanatyków matematyki i fizyki (w pobliżu odbywał się kongres muzyków współczesnych). Było to w Barcelonii. Wtedy jeszcze mieszkał w Niemczech, teraz oczywiście mieszka w Wielkiej Brytanii, bo tam toczy się akcja naszego opowiadania. Pasjonuje się muzyką, astronomią i fizyką. Jego hobby to zbieranie strun gitar i innych instrumentów. Ma 19 lat i studiuje z Tomem.

Adam zaś z pochodzenia jest Polakiem, piętnastolatkiem. Mieszka (jak chyba każdy, tak przynajmniej wynika z tego, co jak dotąd z stąd wyczytaliście) teraz wraz z kolegami w Anglii. Adam to istna dusza sportowa: jeździ na łyżwach, nartach i uprawia chyba wszystkie możliwe sporty. Nie lubi tylko piłki nożnej. Do tego chce studiować aktorstwo i jest wokalistą w zespole, który niedawno założyli chłopcy.

Teraz trochę o zespole, który tworzą ci czterej mężni rycerze (OK, kapela "podwórkowa" założona przez tych luzaków, Johna, Toma, Adama i Gerwazego). Zespół nazywa się... chwila... jeszcze się nie nazywa, ale nad tym na pewno popracują. Grunt, że to kapela rockowa. Chłopcy grają w garażu Johna i Toma. Gerwazy i Adam mieszkają razem cztery przecznica dalej niż tamci dwaj, pozostali. John gra na perkusji, Tom na gitarze, Gerwazy na organkach a Adam (jak już było powiedziane) śpiewa... co do piosenek... Adam układa słowa do melodii którą wymyśla Gerwazy, a reszta grupy pomaga jak tylko ma jakiś pomysł.

odcinek 2

...domowej lampy tym razem

Za górami, za lasami... Znaczy za parkiem oddzielającym pewną ulicę od miasta (czyli we wsi potocznie mówiąc). W sympatycznym małym domku na prowincji mieszkały cztery siostry. Dwie z nich - Lena i Alina ... były bliźniaczkami. Kolejne dwie (te już nie były bliźniaczki) to urocze studentki akademii medycznej. Były to Stella i Walencja. Opiekowały się one córkami cioci (czyli tymi bliźniaczkami). Lena i Alina miały zaledwie szesnaście lat i chodziły jeszcze (a może już?) do liceum. Stella miała dwadzieścia lat a Walencja dziewiętnaście.

Owa wieś zowie się Silver, a dziewczęta mieszkają na farmie starego Silvera (urodził się on sto pięćdziesiąt lat temu). Mieszkają tam razem ze swoją babcyną (to jest babcią) Eugenią. Wszystkie dziewczyny uczą się w pobliskim (zaledwie 20 minut drogi autobusem) mieście Wszowie.

Dzisiejszego dnia akurat pojechały na zakupy do miasta. Idą, a nagle zobaczyły ogłoszenie o castingu na modelkę, która mogłaby wystąpić w reklamie ciuchów. Tą ofertą żywo zainteresowała się Lena, która zawsze chciała zostać modelką. Dziewczyny obiecały swą pomoc w realizacji marzeń Leny.

Zdjęcia do castingu miały się odbywać następnego dnia, to jest w sobotę. Dziewczyny szybko zjadły śniadanie i powiedziały babci o swoich planach. Ta oczywiście się zgodziła.

Zaczęło się więc przymierzanie i dobieranie ciuchów odpowiednich na taką imprezę. Kiedy już wybrały, że Lana pójdzie w dość krótkiej spódniczce, obcisłym czarnym topie i różowej siatkowanej bluzeczce z długim rękawie pomyślały również o makijażu. Zdecydowały o tym, że ma to być delikatny makijaż utrzymany w różowych odcieniach. Więc również takiż błyszczyk itd. Reszta dziewczyn też miała już przygotowane ciuchy. Alina miała założyć spódnicę, a Stella i Walencja spodnie. Wszystko było zapięte na ostatni guzik już przed obiadem. Po zjedzeniu go ubrały się tak, jak to zaplanowały i ruszyły. Stella prowadziła samochód, a dziewczyny plotkowały i zastanawiały się, kogo wybiorą, kto wygra casting. Dotarły do miasta...

odcinek 3

...latarni ulicznej

To dokładnie był wieczór grudniowy, gdzieś tak 18:00 i wtedy właśnie się zgubiłyśmy! Żadna z nas nie miała pojęcia gdzie iść!
- Mówi jedna z sióstr. Brnęłyśmy w ciemnościach ulicy do hotelu Grimm gdy nagle spostrzegłyśmy jednego młodego chłopaka idącego (nie, nie, on stał) pod latarnią. - Podeszłyśmy do niego i zapytałyśmy o drogę. Chłopak był zaskakująco miły i powiedział, że jak tylko minutkę zaczekamy, to przyjdą jego koledzy i chętnie pójdą razem z nami, bo to nieciekawa okolica.
- No i zgodziłyśmy się, a co mamy tam iść same? - Mówiła Alina.

To były początki znajomości dziewcząt z Johnem, Tomem, Adamem i oczywiście Gerwazym. Tak, jak to dziewczyny powiedziały, chłopcy przyszli, odprowadzili je, zaczekali tam, aż skończy się pierwsza część castingu, a potem świętowali przyjęcie Leny na drugą część konkursu "Miss Leop", który był jedną z najlepszych firm odzieżowych. Tak, więc, mówiąc krótko rozpoczęła się przyjaźń z niedoszłymi muzykami... Tak między nami to Lenie w oko wpadł Tom. Chłopcy wieczorem odprowadzili je pod sam dom, a kolejnego dnia i przez następne kilka dni spotykali się na ulicy i uczelni.


© Copyright 2005 - 2009 www.sims.fan.pl