logo
logo
logo
logologologo
System reklamy Test
 

Życie jest piękne


Odcinek #1.

Małgorzata jest chora na białaczkę. Co chwile ląduje w szpitalu, ale cieszy się z życia.
- Mamo... - Zaczęła Iwona córka Małgosi. - Bo... ja z Maćkiem (mężem Ilonki) postanowiliśmy, że... że się do Ciebie wprowadzimy, bo... jesteś zawsze sama...
- Och! Kochanie jak się cieszę! Nareszcie mojego wnusia i wnuczkę będę mogła mieć koło siebie! - Rozpromieniła się.
Rozmawiała ze swoją córką. Teraz była w domu i cieszyła się z "wprowadzki" córki z dziećmi.
- Baba... a opowies nam bajecke? - Zapytał wnuczek Krystian, który był małym dzieckiem.
- Oczywiście... Maju, chodź opowiem wam bajkę. - Zawołała babcia.
Maja córka Ilony, a wnuczka Małgosi była dzieckiem. Uczyła się dobrze i miała szansę na pójście do szkoły prywatnej.
- Dobrze babciu. - Powiedziała Majka.
Usiadła z bratem koło babci fotela i słuchały...
- Za górami, za lasami, żyła rodzina Simsonów...
Po długiej bajce dzieci pocałowały babcie. Czas było wracać do domu.
- To kiedy możemy się wprowadzić? - Zapytał Maciek.
- Nawet jutro, kochani! -Powiedziała babcia.
- Do widzenia mamo. -Powiedział Maciek i wyszedł razem z krzyczącymi dzieciakami.
- Oj, Małgorzato, Małgorzato... Starość, nie radość. -Zaśmiała się do siebie Małgosia i poszła spać.

Odcinek #2.

Wstała i jak zawsze bez śniadania poszła do pracy. Miała lekką pracę. O 13 wróciła, zadzwoniła do swojej córki.
- Kochanie, będziecie na obiedzie? - Zapytała.
- Będziemy o 15. - Odpowiedziała Ilona.
- To poczekam na was.
Rozłączyła się. Mieszkała sama w ogromnym domu. Aż 3 pokoje były wolne. Więc pomyślała "Ten najmniejszy będzie dla Krystka, większy dla Maji, a największy dla Ilony i Maćka..." Było przed 15 wiec zaczęła robić obiad. W końcu zjawili się.
- Babciu! - Pobiegł prędko mały Krystianek.
Wskoczył babci na kolana. Małgosia kochała swoje wnuki.
- A wies ze będziemy tu mieskać? - Zapytał.
- Oczywiście. - Odpowiedziała i pocałowała go w czółko.
Zaczęło się jej kręcić w głowie...
-Mamo, mamo!!! - Krzyczała Ilona.
To znowu to samo! Zadzwonili po pogotowie. Na szczęście żyje! Z tego się cieszyła najbardziej Ilona. Jak zwykle zasłabła, tylko, gdy teraz tak słabła raz po raz jej stan pogarszał się... Jak długo jeszcze będzie trwać ze swoją córką, zięciem i wnuczkami?! Nie wzięli jej do szpitala, ale kazali się oszczędzać. "Zawsze tak mówią." -Pomyślała Małgorzata.
- Kochani, już... - Tu westchnęła. - Już dobrze.
Zjedli przepyszny obiad, rozpakowali swoje rzeczy.

Odcinek #3.

- Mamo, teraz nie będziesz pracować. - Powiedział gdy siedzieli w salonie Maciej.
- Jak to? Moja praca to dla mnie wszystko! - Zdenerwowała się.
- Mamo... - Zaczęła Ilona. - My chcemy zmian, oczywiście jeśli się zgodzisz. Teraz my będziemy pracować, a Ty...
- Będę się opiekować dzieciakami?! - Krzyknęła z radości Małgorzata.
Oni kiwnęli głowa. Cieszyła się bardzo, ale to bardzo. Wtedy Ilona usiadła do komputera.
- Ilono... co robisz? - Zapytała Małgosia.
- Mamusiu, szukam pracy.
- Aha.
Poszła na górę do swoich wnusiów. Mały Krystianek od razu poprosił o bajkę. Babcia usiadła na krześle obok półki z książkami i zaczęła opowiadać z głowy...
Gdy skończyła rozmawiali na temat przeprowadzki.
- A baba, bedzies mi wiecolem opowiadać baje? - Zapytał Krystian.
- Oczywiście. Zrobimy tak, że wieczorem, gdy będziesz już leżał w łóżeczku, to my z Mają przyjdziemy tu i ja opowiem, dobrze?
- Dobze baba.

Odcinek #4.

Dzieci i Małgorzata, zeszły na podwieczorek - budyń, który zrobiła Ilona.
- Mamo, bardzo dobry. Nauczysz mnie robić? - Zapytała Majka.
- Córeczko, nic prostszego. - Wyciągnęła jeszcze jedno opakowanie budyniu z szafki. -Następnym razem Ty zrobisz... Tu Ci pisze co i jak.
Babcia zaśmiała się.
- A Krystianek kiedy?
- Ja? Jutlo.
Wszyscy zaśmiali się. A mały Krtystianek, śmiał się i śmiał. Był bardzo mądrym dzieckiem.
Za około 30 min, przed domem smażyli kiełbaski.
- Kochanie, jak będę miał wolne to zrobię im tu małą piaskownicę... - Powiedział Maciej.
- Dobry pomysł. Jak Was nie będzie będę się bawiła z nimi w piaskownicy. - Zaśmiała się Małgorzata. - Ona tak bardzo kocha swoich wnuków. Za nich oddałaby całą siebie.
- Chodźcie na kiełbaski! - Zawołała za chwilę Ilona...

Odcinek #5.

- Smacne. Ilonko to ty je robiłaś? - Zaśmiał się Krystian.
- Krystian! Ja jestem mama! Hahaha!
Wszyscy śmiali się.
- Tato... Jedziemy jutro do kina, musisz mi dać pieniądze. - Powiedziała Maja.
- Dam Ci.
Nagle Małgorzata, zaczęła przyglądać się Ilonie...
- Ilonko... czy ty czasem. - Popatrzyła na jej brzuch. - ... nie jesteś w...
- Ciąży? - Nie pozwoliła dokończyć mamie. - Tak.
- Naprawdę?
Zaczęła tańczyć jak młoda kobieta. Lecz za chwilę już nie mogła. Była tak zdyszana... ufff...
- Mamo, mamo siadaj. - Zaśmiał się Maciej.
Małgorzata usiadła. Tak się cieszyła. Kolejny wnuk!
- Mamo, będę miała brata lub siostrę?! - Zapytała Majka.
- Tak... Nie cieszysz się? - Powiedział za Ilonę Maciej.
- SUPER!!! - Krzyknęła. - To może wznieśmy toast... tym sokiem pomarańczowym. - Zaśmiała się Maja.
Wszyscy wznieśli toast... Och! Życie jest piękne...

Odcinek #6.

Wszyscy zaraz poszli do domu. Zrobiło się trochę zimno. Krystek usnął od razu, tyle się dzisiaj bawił przed domem... Ach! A Małgorzata tylko wymyślała imiona jakie mogą mieć dzieci.
- Macieju... a jeśli damy... o wiem! Jak dziewczynka to Milena, a chłopiec to... Przemek! - Wymyślała i wymyślała. Maciej, Ilona oraz Majka nie mogli wytrzymać ze śmiechu. A to dlatego, że Małgosia nic innego nie mówiła tylko imiona i imiona! A dziecko było w drodze... I zaczęło się!
- O kurcze... tato! Czytałam, że jak kobieta w ciąży się śmieje to szybciej rodzi! - Krzyknęła dumna z siebie Maja.
Przyjechała karetka. Ilona urodziła w domu i tak już zostało! Ale co najlepsze to... to... to... TROJACZKI! Małgorzata była w siódmym niebie! Tańczyła na około Ilonki i całowała Maje oraz Krystiana, który się niestety obudził... Och! Takie szczęście! Pięcioro wnuków!
- Mamo, przestań. -Śmiała się Ilona - jeszcze Ci zaszkodzi. Lepiej wymyśl imiona... Zdajemy się na Ciebie.
- Oj, nie dzieciaki... Ja wybiorę... dla chłopca, Krystian dla dziewczynki i Majka dla drugiej dziewczynki... dobrze? - Zapytała Małgosia.
Ilona zgodziła się więc Krystian wymyślił dla dziewczynki Ewa, a Majka - Dominika. Małgosia długo zastanawiała się, aż w końcu padło na... ARKADIUSZA!!! Tak więc wszyscy dopiero po 4 położyli się spać... no... oprócz Mai i Krystka... byli bardzo śpiący...

Odcinek #7.

Wszyscy wstali po 10. Maji już nie było, była w szkole.
Na śniadaniu:
- Dobrze, że Maja wstała do szkoły. - Powiedział Maciek.
- To solidna dziewczynka. - Uśmiechnęła się Małgosia.
Zaczęli chrupać płatki. Ilona gdy zjadła zaniosła do pracy papier gdzie pisało, że urodziła i należy się jej macierzyńskie. Wypisał jej to lekarz z karetki. Maciek wyszedł z nią, a poszedł do swojej pracy. Małgosia miała na głowie: Krystka, Dominikę, Ewę i Arka. Krystian pomagał babci, ale przez przypadek obudził wszystkie dzieci naraz. Małgosia nie wiedziała co robić. Na szczęście zjawiła się Ilona. Pomogła Małgosi. Krystian zaczął płakać, że to przez niego. Ale w końcu babcia mu przemówiła. Wszystkie noworodki spały. Zaraz przyszła Majka.
- Cześć! Gdzie moje siostrzyczki? - Zapytała Majka.
- No, a braciszek? - Zaśmiała się Ilona.
- Eee tam! Na co mi brat! - Zaśmiała się.
- Na górze śpią.
Majka kiwnęła głową i poszła oglądać TV. Po godzinie przyszedł Maciek. Zjedli obiad i oświadczył, że dostał awans! Będzie chodził do pracy w godzinach od 8 do 14. Wszyscy byli szczęśliwi...

Odcinek #8.

- No jutro nasza Majka ma urodzinki... prawda? - Powiedziała Małgosia.
- Oj, tak babciu. No... nastolatką już będę. - Odpowiedziała Majka.
Maciek zaśmiał się.
- Ty nastolatką...? - Wyciągnął język.
- Oj, tato!!!
Zaczęli się śmiać i obmyślać gdzie zmieścić piątkę dzieci. Na razie: Dominika, Ewa i Arek byli w sypialni rodziców, ale nie pomieszczą się.
- Mama... - Zaczął Krystian. - To może niech Aluś śpi u mne, a Ewa i Domin śpi u Mai.
- No nie wiem, nie wiem... - Powiedział Maciej. - Krystek chodź, pouczymy się mówić, bo widzę, że...
- Oj, tak, tak... Idź synku. - Poparła Macieja Ilona.
Maciek z Krystkiem poszli na górę do pokoju Krystiana.
- Może dobudujmy 3 pokoje... Hmm? - Powiedziała Małgosia.
- Mamo... sama nie wiem... a fundusze?
- Oj, o to się nie martw... Porozmawiaj o moim pomyśle z Maćkiem. - Powiedziała. - Maja idź po Krystka i przyjdźcie przed dom. - Powiedziała i mrugnęła do Ilony.
Wyszła przed dom... to cudowne powietrze...

Odcinek #9.

Usiadła na ławkę z Iloną. Zaraz przyleciały dzieciaki.
- Baba... sprawdziłem w kalendazu i za 9 dni mam urodziny! - Krzyknął Krystek.
- Wiem, wiem... O widzę, że poprawiłeś mowę.
- Tak.
Dzieci zaczęły biegać. Przyszedł Maciek, przyniósł 2 kawy i 3 herbaty.
- O... dzięki Maciek. - Pocałowała go Ilona.
Małgorzata wzięła herbatę i popijała.
- Ała!!! - Zaczął płakać Krystian.
Maciek i Ilona podbiegli do niego... Po prostu wywrócił się i miał małą ranę.
- Nic Ci się nie stało? - Przyszła Małgosia.
Ilona poszła po apteczkę i opatrzyła mu nogę. Krystian usiadł na ławkę i zaczął pić herbatę.
- Maju chodź się napić. - Zawołała Ilona.
- Mamo!!! Dzieci zaczęły płakać. - Zawołała Majka.
Ilona i Maciek pobiegli na górę.
- Idę im pomóc. - Powiedziała Małgosia.
Powolutku wbiegła do domu. Ich sypialnia była na dole.
- Mamo... zajmij się Ewą. - Powiedziała Ilona która dawała jeść Arkowi.
- Mała Ci.... Ci... Ci... - Mówił Maciej do Dominiki.
Dzieci płakały. Choć już nie tak bardzo.
- Maciek zamieńmy się. Połóż Arka, a ja...

Odcinek #10.

- Usnęły? - Zapytała Majka.
- Tak. - Powiedziała Małgosia.
Wypiła herbatę.
- Idę się zdrzemnąć. Źle się czuje. - Powiedziała Babcia.
Poszła do swojego pokoju. I usnęła. Ilona z Maćkiem siedzieli przed domem. Majka i Krystian poszli do siebie do pokoi.
- Maciek... - Zaczęła Ilona. - Mama mi powiedziała, że dobudujemy 3 pokoje...
- A pieniądze? O tym chyba nie pomyślała!
- Powiedziała, żebyśmy o to się nie martwili!
- Ech... sam nie wiem... Trzeba o tym porozmawiać w trójkę. - Powiedział Maciej.
Ilona kiwnęła głową. Zaczęła sprzątać puste szklanki. Gdy to zrobiła poszła do Maji.
- Maju, jak w szkole? - Zapytała Ilona.
- A spoko... Ech... zaprosiłam na jutro koleżanki... cztery... - Powiedziała Maja.
- Na którą? Trzeba coś przygotować...
- Na 18. Chyba dobra godzina, prawda?
- Tak, słoneczko! To co nastolatko? - Zaśmiała się Ilona.
Wtedy do pokoju przyszła Małgosia. Usiadła na łóżku Mileny koło Ilony.
- O czym tak rozmawiacie? - Zapytała babcia.
- A o tym i owym! - Powiedziała Majka. - Idę na dół... zjem płatki, troszkę zgłodniałam.
- Czekaj! Już robię kolację. - Powiedziała Ilona.
W trójkę zeszły na dół. Ilona wzięła się za kolację.
- Zawołaj tatę... Kolacja już gotowa. - Powiedziała Małgosia.
Majka poszła szukać taty...

Odcinek #11.

Jedli kolacje.
- Maćku, czy Ilona Ci powiedziała o moich planach? - Zapytała Małgorzata.
- O jakich planach? - Zapytał Krystian.
- Krystek, nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy. - Zaśmiał się Maciej. - Tak powiedziała mi.
- Porozmawiamy jak dzieci usną. - Powiedziała Ilona.
Dojedli kolacje. Dzieci pobiegły na górę i niestety wtedy obudził się Arek, a z nim reszta dzieci. Małgosia, Maciek i Ilona pobiegli do pokoju, który na szczęście leżał blisko kuchni.
- Ja biorę Ewę, prawie nic dziś nie jadła. - Powiedziała Ilona.
Ilona nakarmiła Ewę, mała usnęła jej na rękach. Małgosia poszła po jeszcze 2 butelki. Gdy przyniosła dała po jednej Maćkowi i Ilonie. Gdy dzieciaki usnęły, poszli do salonu.
- To może porozmawiamy o tym? - Powiedziała Małgosia.
- Dobrze. - Powiedział Maciek. - A więc mamo jak to chcesz zrealizować?
- Mam pieniądze. W banku Simsonów.
- Dobrze, a jak je dobudujemy? Może lepiej dobudować 3 na dole i 3 na górze? - Zapytała Ilona.
- I co w związku z tym? Dlaczego tak? Ja myślałam inaczej. - Mówiła Małgorzata.
- Jak myślałaś? - Zapytał Maciej.
- Tu na dole mamy 2 pokoje i salon, dobudujemy tu 3 mniejsze i dół będzie dla dzieci, a góra dla nas!
- Dobry pomysł. Och... idę spać, jestem zmęczona. - Powiedziała Ilona.
Wszyscy rozeszli się. Jaką podejmą decyzje? Nikt nie wie!

Odcinek #12.

Maja obudziła się o 7. Zjadła przekąskę i po cichutku pojechała do szkoły. Ewa, Arek i Dominika obudziła Ilonę i Maćka.
- Maćku, idź po 3 butelki! Szybko! - Krzyknęła Ilona.
Maciej poszedł po butelki i zaraz wrócił. On karmił Dominikę, Ilona Ewę. Aruś płakał. Wtedy przyszła tam Małgosia i im pomogła Gdy małe dzidziusie usnęły przyszedł na dół Krystian.
- Ja jestem głodny! Mamo!!! - Krzyczał Krystek.
- Cicho! Obudzisz dzieci! - Powiedział Maciek. - Chodź ze mną do kuchni, co chcesz jeść?
- Płatki.
Maciek zrobił Krystianowi śniadanie. W pokoju Małgosi...
- Mamo, mamo co się dzieje?! - Krzyczała Ilona
- Źle się czuje! Podaj mi te tabletki... są... są na górze... - Powiedziała Małgorzata.
Ilona podała jej tabletki. Małgorzata zażyła i poszła spać.
- Co się stało?! -Przybiegł tam Maciej.
- Mama źle się poczuła... - Powiedziała Ilona. - Chodź do kuchni.
Poszli do kuchni. Krystiana już tam nie było.
- Mama... dostała wyniki ze szpitala. - Zaczęła Ilona. - Zostało... zostało jej... zostało jej 8 dni! - Rozpłakała się.
Maciek przytulił Ilonę. Ilona płakała. Siedziała na kolanach Maćka i... płakała! Później trochę się uspokoiła i zaczęła robić obiad.
- Ilona, będzie dobrze! Nie mówmy o tym! - Powtarzał Maciej.
Choć... też było mu smutno... 8 dni?!
Za chwilę przyszła Majka.
- Co się stało mamo? Czemu płaczesz? - Zapytała.
- Nic się nie stało... Chodź na obiad, potem jedziemy na zakupy do centrum. - Odpowiedziała Ilona.
Zjedli obiad. Ilona z Mają pojechały do centrum...

Odcinek #13.

Ilona z Mają robiły zakupy.
- Mamo, popatrz! Kup mi tą bluzkę. - Powiedziała Majka. - Może być na urodzinki.
- Córeczko, nie mam tyle pieniędzy, następnym razem. Majka posmutniała. Gdy zrobiły zakupy usiadły na ławce.
- Babci... zostało 8 dni życia... - Powiedziała Ilona.
- Ile?! 8?! Mamo, powiedz, że to nie prawda! - Rozpłakała się.
Ilona przytuliła córkę. Przyjechała ich taksówka. Wróciły do domu.
Była 17, zaczęły się przygotowania w salonie. Małgorzata również im pomagała. Majka w pewnym momencie podeszła do niej.
- Babciu... ja wiem...
Małgosia przytuliła ją. Usiadły na kanapie i rozmawiały. Rozmowę przerwał im płacz dzieci.
- Poczekaj, ja im pomogę. - Powiedziała Małgosia.
Poszła do ich pokoju i karmiła Arka. W końcu dzieci usnęły i zjawiły się koleżanki Maji.
I Majka stała się nastolatką! Małgosia, Maciej i Ilona poszli do kuchni. Większość koleżanek Maji są już nastolatkami. Dziewczyny rozmawiały. Krystian siedział w swoim pokoju i się bawił zabawkami. Później wszedł do łóżeczka i usnął. O 21. impreza skończyła się. Wtedy Ilona z Maćkiem sprzątali. Małgosia wtedy
rozmawiała z Majką.
- Babciu, za dwa dni kolejna impreza. - Powiedziała Majka.
- Tak... Ewa, Arek i Dominika. No, a za 7 dni Krystian. - Powiedziała. - Ale mnie już może nie być... - Posmutniała.
Maja przytuliła babcię. W końcu wszyscy położyli się spać.

Odcinek #14.

Małgorzata wstała o 6 rano. Piła kawę. O 7 zaczęły płakać dzieci. Wzięła 3 butelki i pobiegła do sypialni Ilony i Macieja.
- O, dzięki mamo! - Powiedziała Ilona i wzięła od niej 1 butelkę.
Maciej był w pracy, więc z góry przybiegła Milena i nakarmiła Dominikę. W końcu dzieci usnęły. Ilona wzięła się za śniadanie, a Majka poszła do szkoły. Ilona robiła śniadanie.
- Ilonko... widzę, że powiedziałaś Mai... dlaczego? - Zapytała Małgosia Ilony.
- Mamo... nie wiem...
Małgorzata usiadła.
- Wiesz... nie dobudowujcie pokoi. Ja mam na koncie w Sims Banku 20.000 simoleonów kupicie sobie nowy dom, jak umrę... teraz jakoś wytrzymacie... Większy pokój jest Mai, więc tam będzie jeszcze Dominika i Ewę. A Arka do Krystka. - Powiedziała Małgosia.
- Mamo, nie mów tak!
Podeszła i przytuliła swoją mamę. Źle się czuła z tą wiadomością, że jej mama umrze... Przyszedł Krystian. Ilona dała mu butelkę. A one same zaczęły jeść.
- Idę oglądać telewizor. - Gdy zjadła powiedziała Małgosia.
Myślała o swojej śmierci. Oglądała program kulinarny.
- Babciu... opowies mi bajkę? Dawno nie opowiadałaś. - Przyszedł do babci Krystian.
- Dobrze. -Wyłączyła telewizor. - O czym chcesz?
- Opowiedz jakąś prawdziwą histolie. - Odpowiedziała.
Małgorzata zastanowiła się.
76 lat temu urodziła się pewna dziewczynka... Miała na imię Małgosia. - Zaczęła opowiadać...

Odcinek #15.

Opowiedziała mu swoją historię. Gdy skończyła Ilona zawołała ich na obiad.
- Mamo, bardzo dobre. - Powiedział Krystian.
Wtedy do domu przyszła Majka.
- O... akurat trafiłam na obiad. - Uśmiechnęła się.
Zaczęła jeść obiad. Rozmawiali o jej szkole. Majka miała szansę iść do szkoły prywatnej. Bardzo dobrze się przecież uczyła. Ale ona nie chciała.
- Nie, mamo! Ja nie chcę. Zrozumcie to! - Krzyknęła i wybiegła z domu.
Postanowiła, że pojedzie do centrum. Tymczasem do domu wrócił Maciek.
- Hej! Jest obiad? - Zapytał.
- Tak. Już Ci podam. - Powiedziała Ilona i nalała mu zupy.
Zaczął jeść. Przyszła tam Małgosia.
- Gdzie dzieci? - Zapytał Maciek.
- Krystian bawi się, Majka gdzieś wybiegła, a reszta jak widzisz płaczę.
Wszyscy poszli do pokoju zanieść butelki. Dziś były urodziny Arka, Dominiki i Ewy. Dzieciaki pojadły. Maciej wrócił do obiadu. Małgosia zaczęła się trochę bawić z Krystianem. O 16. wróciła Majka.
- Gdzie byłaś?! - Nakrzyczała na nią Ilona.
- Na spacerze! - Krzyknęła i wybiegła schodami na górę.
Do salonu gdzie bawiła się Małgosia z Krystianem przyszła Ilona.
- Ilonko, nie martw się. To taki bunt. Lepiej jedź do centrum po tort. - Powiedziała Małgosia.
- Mamo... masz rację.
Ilona pojechała do centrum...

Odcinek #16.

Małgosia poszła na gore do Majki.
- Co się stało, opowiedz?
Maja nie chciała nic mówić. Zaczęła płakać.
- Bo... ja nie chce! Jestem już prawie dorosła i nie chce! Czy tego nikt nie rozumie?!
Małgosia przytuliła Majkę.
- Oj, kotku. Ale popatrz się jaka szansa. - Mówiła Małgosia.
Majka wybiegła z pokoju.
- Czy nikt nie chcę zrozumieć, ze ja nie chce??!!
Z drugiego pokoju wybiegł Krystek.
- Co się stało?
Ale nikt go nie słyszał. Z pokoju wyszła Małgosia.
- O, cześć Krystianku. - Powiedziała.
- Baba... pobawisz się?
- A dasz mi kochanie, troszkę odpocząć?
- Oczywiście. - Cmoknął babcie.
Zeszli na dol. Małgosia położyła się spać. Maciej z Krystkiem oglądali telewizor. Majki znowu nie było. Małgosia myślała o niej, o całej sytuacji. Do domu wróciła Ilona.
- Mamo, ale pachnie ten tort. - Powiedział Krystian.
- Bo jest pyszny. - Zaśmiała się.
- Mamo... Maja gdzieś poszła.
- Znowu?! O nie...
Ilona poszła do Macieja i mu o wszystkim opowiedziała...

Odcinek #17.

Maja wróciła po godzinie. Odbyły się urodziny Dominiki, Arka i Ewy. Niestety babcia Małgosia, źle się poczuła...
- Zadzwonię po pogotowie. - Powiedziała Maja.
Zadzwoniła, ale lekarze powiedzieli jej, żeby sobie nie robiła żartów. Wtedy zadzwoniła drugi raz, ale taka sama odpowiedz. Zadzwonił Maciej, dopiero wtedy uwierzyli. Niestety gdy już przyjechali Małgosia nie żyła...
- My... my przepraszamy... Dużo dzieci dzwoni i się bawi...
- To... - Płakała Ilona. - Zacznijcie w końcu wierzyć!!!
Maciej przytulił Ilonę. Lekarze odjechali, wszyscy płakali. Miała umrzeć dopiero za 6 dni...
Po roku...
Dużo się zmieniło. Mieszkali tutaj. Ilona z Maciejem byli już emerytami, Maja dorosła. Krystian był jeszcze nastolatkiem. A Ewa, Dominika i Arek byli dziećmi. Mieszkali w domu Małgosi, tylko coś dobudowali. Pamięć o Małgorzacie nie minęła...
W dniu Wszystkich Świętych Simów poszli na cmentarz do Małgosi. Wtedy Ilona przypomniała sobie.
- Życie jest piękne... - Powiedziała.
- Co, mówisz kochanie? - Zapytał Maciej.
- Życie jest piękne... tak mówiła mama...

Odcinek #18.

Na jej grobie postanowili wyryć te słowa... "Życie jest piękne... " Wszystkim bardzo spodobał się ten pomyśl. Kilka dni potem widniał on. Majka wyszła za mąż za Konrada. Niestety nie sprawdził się w roli męża, był alkoholikiem. Gdy wzięła z nim rozwód poszła na cmentarz do Małgosi. - Życie nigdy nie było piękne... - Płakała. - Wiem to po sobie!!!
Pobiegła do domu. Znalazła jakąś żyletkę... I zrobiła to... podcięła sobie żyły! Znalazł ja Krystian, poszedł o tym powiadomić Ilonę i Macieja. Odbył się kolejny pogrzeb. Tylko jedna osoba w ich rodzinie była szczęśliwa...
MAŁGORZATA... A co czas pokaże? Jacy oni będą? Nie wiadomo... ŻYCIE JEST PIEKNE!

Koniec
© Copyright 2005 - 2009 www.sims.fan.pl